PKP PLK diagnozuje i eliminuje z torów uszkodzony tabor.

PKP PLK diagnozuje i eliminuje z torów uszkodzony tabor.

24 września 2020 | Źródło: PKP PLK
PODZIEL SIĘ

Tylko w tym roku, blisko 2 miliony razy jadące pociągi były sprawdzane przez umieszczone w torach urządzenia dSAT. Liczbę urządzeń PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. sukcesywnie zwiększają. Czujniki monitorują koła przejeżdżających wagonów i lokomotyw. Kontrola pozwala szybko diagnozować i wyłączyć z ruchu uszkodzony tabor, by zapewnić bezpieczne podróże i transport towarów.

Urządzenie dSAT na Rail Baltica Fot. PKP PLK

Urządzenia dSAT (detekcji stanów awaryjnych taboru) to nieodzowny element linii kolejowej. Ich praca eliminuje blokowanie toru przez jadący wolniej lub zatrzymany na szlaku pociąg. Ograniczane są zmiany w komunikacji kolejowej, opóźnienia i niedogodności dla pasażerów.

Jeszcze w 2020 r. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. planują uruchomić 12 dodatkowych urządzeń dSAT m.in. na trasie Rail Baltica i linii Kunowice – Warszawa – Terespol. Zmodernizowane będą 4 urządzenia. Wartość inwestycji oszacowano na ok. 17 mln zł. Liczba miejsc kontroli stanu m.in. kół i hamulców zwiększy się do 225.

Urzadzenie dSAT. Fot. Voestalpine Signaling Poland Sp. z o.o.

Czujniki dokładnie śledzą stan taboru – lokomotyw i wagonów. Tylko w tym roku (8 m-cy) dSAT-y blisko dwa miliony razy kontrolowały składy pasażerskie i towarowe. W 2019 r. urządzenia wykonały ponad trzy miliony pomiarów. DSAT-y bezkontaktowo, przez całą dobę kontrolują stan kół wagonów i lokomotyw, chronią tory przed uszkodzeniami powodowanymi złym stanem kół lub niewłaściwie przygotowanymi do jazdy wagonami towarowymi. Każda sytuacja jest indywidulanie oceniana, a wagony, które zostały zdiagnozowane jako niesprawne, są wyłączane z jazdy.

DSAT – ostrzega, alarmuje, zabezpiecza

Urządzenia dSAT diagnozują stan kół bez konieczności zatrzymania składu. Czujniki podczerwieni i czujniki światłowodowe badają temperaturę łożysk i elementów hamulców oraz nacisk pojazdu na szyny. Gdy pociąg przejeżdża nad umieszczonymi w torze czujnikami wykonywana jest kontrola wagonów i lokomotyw. Informacje o ewentualnych usterkach w postaci alarmów lub ostrzeżeń są automatycznie przekazywane do dyżurnych ruchu. W przypadku stwierdzenia stanu „ostrzegawczego” informacja trafia do właściciela taboru, który szczegółowo ocenia wagon lub lokomotywę. Stan alarmowy oznacza natychmiastowe zatrzymanie składu np. z uszkodzonym wagonem. Pojazd jest wyłączany, by nie zagrażać bezpieczeństwu i nie powodować opóźnień innych pociągów.  Wszystkie urządzenia współpracują z centralnym systemem informatycznym, co pozwala na śledzenie i analizowanie taboru na całej sieci kolejowej i umożliwia współpracę z przewoźnikami odpowiedzialnym za stan taboru.

Urzadzenie dSAT. Fot. Voestalpine Signaling Poland Sp. z o.o.

Na sieci kolejowej zarządzanej przez PLK urządzenia montowane są na głównych, międzynarodowych korytarzach transportowych, m.in. E 65 Gdynia – Warszawa – Kraków/Katowice, E-20 Kunowice – Warszawa – Terespol, E-30 Węgliniec – Wrocław – Kraków – Medyka. Gęstość i lokalizacja czujników dostosowana jest do natężenia ruchu pociągów. Urządzenia są montowane w ramach modernizacji linii, także z udziałem środków unijnych, np. Warszawa – Poznań (projekt Prace na linii kolejowej E20 na odcinku Warszawa – Poznań pozostałe roboty, odcinek Sochaczew – Swarzędz), Warszawa – Białystok (projekt Prace na linii E75 na odcinku Sadowne – Czyżew wraz z robotami pozostałymi na odcinku Warszawa Rembertów – Sadowne) oraz na linii Stalowa Wola – Lublin (projekt Prace na liniach kolejowych 68, 565 na odcinku Lublin – Stalowa Wola Rozwadów).