Dr Rafał Zgorzelski o konsekwencjach agresji Rosji na Ukrainę dla kolejowych przewozów towarowych

Dr Rafał Zgorzelski o konsekwencjach agresji Rosji na Ukrainę dla kolejowych przewozów towarowych

08 marca 2022 | Źródło: Kurier Kolejowy
PODZIEL SIĘ

O konsekwencjach agresji Rosji na Ukrainę dla przewozów towarowych w relacjach Azja - Europa, potrzebie analizy możliwości i zasadności tworzenia nowych terminali intermodalnych na potrzeby usprawnienia multimodalnych przepływów towarowych na osi północ-południe i zaawansowaniu prac nad projektem budowy terminalu intermodalnego w Emilianowie, Kurier Kolejowy rozmawia z dr Rafałem Zgorzelskim, członkiem zarządu PKP S.A.

dr Rafała Zgorzelski, członek zarządu PKP S.A.

Kurier Kolejowy: Nowe korytarze, nowe inicjatywy, nowe terminale logistyczne – czy mamy się ich obawiać, że ładunki mogą ominąć polskie tory?

dr Rafał Zgorzelski: Niczym nieuzasadniona i nieusprawiedliwiona napaść Rosji na Ukrainę wywiera niewątpliwie negatywny wpływ na przewozy na kierunku wschodnim. Na głównych trasach, przechodzących przez Białoruś i Rosję, przewozy spadły drastycznie ze względu na decyzje wielu gestorów ładunków o nieprzesyłaniu frachtu przez terytoria tych państw. Szczególnie dużego spadku wartości przewozów należy, według mnie, spodziewać się w związku z zapowiedziami dużych niemieckich przedsiębiorstw z branż motoryzacyjnej i elektromaszynowej. Co więcej, możliwe jest nałożenie sankcji na wiele rosyjskich i białoruskich spółek logistycznych.

Po napaści Rosji na Ukrainę przewozy tranzytem przez terytorium tego kraju w ogóle przestały być możliwe. Obecnie trudno sobie wyobrazić, by trasy wiodące przez rosyjsko-ukraińskie przejścia kolejowe zostały reaktywowane w najbliższej perspektywie. Wzrosnąć na znaczeniu mogą natomiast przewozy kolejowo-morskie Transkaspijską Międzynarodową Trasą Transportową, w tym również związane z wymianą Unia Europejska-Daleki Wschód. Wiele wskazuje na to, że wojna na Ukrainie spowoduje znaczący spadek przewozów kolejowych na terenie Polski.

Wynikające z trwającej pandemii, niekiedy nawet trzykrotne, spowolnienie obiegu kontenerów przesyłanych pomiędzy Unią Europejską a Dalekim Wschodem przekłada się na silny nacisk na skracanie cyklu realizacji zamówień, czego efektem są między innymi wzmożone poszukiwania szybszych tras przewozu.

Kurier Kolejowy: Czas to pieniądz – coś co dla transportu masowego ma mniejsze znaczenie dla intermodalnego kolosalne - jakie działania należy podjąć aby kolej była bardziej przewidywalna?

dr Rafał Zgorzelski: Agresja zbrojna Rosji na Ukrainę będzie długoterminowo negatywnie oddziaływać na przewozy na kierunku wschodnim, co powoduje, w mojej opinii, potrzebę – bardziej niż kiedykolwiek – wygenerowania nowych strumieni frachtu dla istniejących lub budowanych w Polsce centrów komasacyjno-rozdzielczych. Stąd w mojej ocenie należy kontynuować działania ukierunkowane na realizację priorytetów polityki transportowej z usprawniania przewozów w relacjach wschód-zachód na oś północ-południe, co wskazuje na konieczność intensyfikacji współpracy w ramach Inicjatywy Trójmorza. Inaczej może być bardzo trudno zapewnić stabilność biznesową funkcjonowania działalności związanej z usługami przeładunku intermodalnych jednostek ładunkowych.

Z oczywistych względów długofalowe załamanie przewozów kolejowych Unia Europejska-Daleki Wschód trasami przez Rosję powodować będzie potrzebę ponownej weryfikacji priorytetów inwestycji w liniową i punktową infrastrukturę kolejową. Trzeba więc będzie rozważyć przekierowanie środków na inwestycje usprawniające przede wszystkim komunikację z polskimi portami morskimi i krajami Trójmorza. Może to być absolutnie niezbędne dla polskiej gospodarki w nowej sytuacji spowodowanej wojną na Ukrainie.

W ten sposób będzie można ograniczyć wzrost kosztów ponoszonych przez polskie firmy produkcyjne na dostawy zaopatrzenia z Dalekiego Wschodu, co dla wielu z nich może mieć krytyczne znaczenie w walce o utrzymanie zdolności do skutecznego konkurowania. Jednocześnie takie przeorientowanie inwestycji zwiększyłoby popyt na usługi polskich portów morskich i lotniczych oraz licznych centrów komasacyjno-rozdzielczych związanych z obsługą frachtu nadawanego w lub kierowanego do krajów Europy Środkowej i Wschodniej bądź krajów bałtyckich, co może zdecydować o ich zdolności do funkcjonowania w sytuacji znacznego zmniejszenia wolumenu przechodzącego przez Polskę tranzytu w relacjach wschód-zachód.

Podmioty Grupy PKP analizują obecnie możliwości i zasadność tworzenia nowych terminali intermodalnych na potrzeby usprawnienia multimodalnych przepływów towarowych na osi północ-południe. Sama budowa terminali intermodalnych nie wystarczy jednak do znaczącego zwiększenia atrakcyjności polskich portów i centrów logistycznych, ponieważ potrzebne są również szybkie i wysoce przepustowe szlaki kolejowe. Efektywną komunikację z państwami bałtyckimi zapewni planowana do ukończenia w 2029 r. Rail Baltica. Przewozy w komunikacji z Czechami są prowadzone przez przejścia w okolicach Ostrawy. Warto byłoby zastanowić się nad potencjalnym uruchomieniem szybkiej linii kolejowej przez Sudety w kierunku Pragi. Niewątpliwie należałoby, moim zdaniem, rozwijać bezpośrednią komunikację kolejową z coraz silniej uprzemysłowioną Słowacją. Warunkiem szerszego otworzenia Słowacji i Węgier na polskie usługi logistyczne jest uruchomienie w miarę prostej i płasko biegnącej linii kolejowej.

Kurier Kolejowy: W przewozach intermodalnych zarabia się na terminalach przeładunkowych. Czy PKP S.A. widzi możliwość inwestowania w tego typu przedsięwzięcia i stymulowania w ten sposób rozwoju tego typu transportu?

dr Rafał Zgorzelski:  PKP S.A. dysponują wieloma nieruchomościami, które są wysoce atrakcyjne z perspektywy inwestycji tworzących terminale intermodalne. PKP S.A. nie wykluczają możliwości zawiązywania partnerstw inwestycyjnych, takich jak w przypadku przedsięwzięcia mającego doprowadzić do powstania terminalu intermodalnego w Emilianowie koło Bydgoszczy.

Napaść Rosji na Ukrainę zmieniła w znacznym stopniu perspektywę dotyczącą lokowania terminali na terenie Polski. W diametralnie innej sytuacji trzeba dokonać wtórnej analizy planowanych inwestycji, aby osiągnąć satysfakcjonujący zwrot z nakładów w terminale. W analizie należy brać pod uwagę nie tylko cele gospodarcze, ale również te związane z bezpieczeństwem państwa i regionu.

PKP S.A., podobnie jak spółki logistyczne z Grupy PKP, będą rozważać zaangażowanie się w tworzenie nowych terminali intermodalnych na potrzeby usprawnienia multimodalnych przepływów towarowych na osi północ-południe, do obsługi relacji z państwami Trójmorza.

Kurier Kolejowy: Na jakim etapie jest realizacja projektu związanego z budową terminalu intermodalnego w Emilianowie?

dr Rafał Zgorzelski: Ulokowanie terminalu intermodalnego w Emilianowie koło Bydgoszczy umożliwiłoby obsługę potoków ładunków generowanych przez Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny oraz innych okolicznych przedsiębiorców w dynamicznie rozwijającym się gospodarczo rejonie. Region kujawsko-pomorski, przy znaczącym potencjale przemysłowym i rolno-spożywczym, może stać się terenem przyjmującym, a zarazem generującym skonteneryzowane potoki ładunków. Jednocześnie spełnia kryteria dla zlokalizowania infrastruktury niezbędnej do pełnienia przez obiekt roli zewnętrznej bramy (w rozumieniu anglojęzycznego pojęcia Extended Port Gateway). Założenia, zarówno krajowej, jak i unijnej polityki transportowej zachęcają do realizacji inwestycji w Emilianowie. Nacisk kładziony jest na zwiększenie udziału kolei w towarowych przewozach wewnątrzlądowych. Ważnym segmentem przewozów ładunków koleją, który od kilku lat notuje znaczący wzrost, jest transport intermodalny. Jednym z założeń polityki państwa jest rozpoczęcie działań zmierzających do budowy ponadregionalnej infrastruktury transportowo-logistycznej. Emilianowo dzięki swojemu położeniu na korytarzu sieci TEN-T Bałtyk-Adriatyk stwarza dogodne warunki do promowania tego projektu jako ponadregionalnego.

Lider projektu, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, utworzył spółkę celową Terminal Intermodalny Bydgoszcz Emilianowo sp. z o.o. Jako udziałowcy przystąpili do niej także Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny sp. z o.o i PKP S.A. Pomiędzy udziałowcami tej spółki została zawarta Warunkowa Umowa Inwestycyjna. Na ten moment TIBE dysponuje już takimi dokumentami jak Program Funkcjonalno-Użytkowy czy Analiza Wariantów Rozwojowych. Po stronie PKP S.A. trwają obecnie prace związane z geodezyjnym wydzieleniem terenu inwestycyjnego.