Polska – kluczowa dla eksportu ukraińskiego zboża

Polska – kluczowa dla eksportu ukraińskiego zboża

26 maja 2022 | Autor: Witold Nieć | Źródło: Forhang - Silesia Strategie Komunikacyjne
PODZIEL SIĘ

W pierwszej dekadzie maja Ukraina wyeksportowała prawie 300 tys. ton zbóż, w tym 284 tys. ton kukurydzy, 8 tys. ton jęczmienia i 6 tys. ton pszenicy. Znaczna część trafiła do odbiorców przez Polskę. Według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na trzech największych kolejowych przejściach granicznych dzienne odprawianych było od 80 do 150 wagonów. To ciągle jednak tylko kropla w morzu eksportowych potrzeb Ukrainy, szacowanych na 5–6 mln ton zbóż miesięcznie.

Fot. Forhang - Silesia Strategie Komunikacyjne

 

Od samego początku w organizację przewozów zboża z Ukrainy drogą kolejową zaangażowała się spółka Laude Smart Intermodal, która działa na tym rynku od lat.

- Stoimy przed niecodziennym wyzwaniem logistycznym – zbudowania w bardzo krótkim czasie nowych, alternatywnych tras przewozu dla towarów z Ukrainy. Musimy poradzić sobie nie tylko z barierami technicznymi, jak różnica w rozstawie torów, nieprzygotowanie infrastruktury kolejowej do takiego zwiększenia ruchu oraz brak wagonów do przewozu ziarna, ale także z procedurami granicznymi - podkreśla Marcin Witczak, prezes zarządu Laude Smart Intermodal.

Laude w porównaniu z innymi przewoźnikami i tak jest w komfortowej sytuacji, dzięki temu, że dysponuje własnym najnowocześniejszym terminalem przeładunkowym zlokalizowanym na linii LHS, przy szerokim torze w Zamościu. Dodatkowo operator rozwija system przewozów kontenerowych, który znacznie skraca czas niezbędny do załadunku i rozładunku wagonów.

Olbrzymia skala wyzwań

Prawdziwą skalę wyzwań pokazują dane statystyczne dotyczące ukraińskiego eksportu. Zbiory w 2021 r. wyniosły 106,4 mln ton zbóż i nasion oleistych, z czego 43 mln ton wyeksportowano przed rosyjską inwazją. Do sprzedaży pozostało jeszcze ok. 33 mln ton zbóż i roślin oleistych. Przed wojną 90% ukraińskiego eksportu zboża odbywało się drogą morską, przez porty na Morzu Czarnym i Morzu Azowskim.

Jeszcze w ubiegłym roku udział eksportu towarów rolnych transportowanych koleją wynosił tylko 1%. Według informacji udostępnianych przez kolejowe portale branżowe -  przed rozpoczęciem wojny, każdego miesiąca granicę na głównych trasach prowadzących z Ukrainy do Rumunii, Polski, Węgier i Słowacji przekraczało ok. 1,5 mln ton ładunków. Aby zaspokoić potrzeby eksportowe kompleksu rolno-przemysłowego i metalurgicznego, należałoby osiągnąć zdolność przeładunkową na przejściach granicznych wynoszącą co najmniej 6–7 mln ton miesięcznie.

- Laude od ponad dwóch miesięcy bardzo intensywnie pracuje, by udostępnić możliwość przewozu ukraińskich towarów transportem kolejowym, tak naprawdę jedynym dostępnym dziś dla ukraińskich przedsiębiorstw. To wymaga niesamowitej mobilizacji wszystkich dostępnych zasobów, od maszynistów i lokomotyw po wagony, i wyznaczenia optymalnych tras przewozu – wyjaśnia Marcin Witczak. – Naszym atutem jest wieloletnie doświadczenie. Od 2008 r. łączymy wschodnich producentów z zachodnimi odbiorcami i wschodnie rynki z zachodnimi dostawami i radzimy sobie nawet w tak ekstremalnych warunkach - dodaje prezes Witczak.

Wyzwania są olbrzymie. Już w tej chwili widać wyraźnie, że przy maksymalnej mobilizacji dostępnych zasobów koleją będzie można wywieźć przy dzisiejszej organizacji pracy na przejściach granicznych z Ukrainy 600–800 tys. ton zbóż miesięcznie. Tymczasem w silosach zmagazynowano ok. 30 mln ton ziarna.

Laude ma sposób na optymalizację przewozów

Rozwiązaniem jest ich konteneryzacja, która skraca i usprawnia zarówno załadunek, jak i rozładunek towarów.

Nasz system transportu polega na wykorzystaniu jednej platformy kolejowej do przewozu wielu typów kontenerów specjalistycznych pozwalających na transport różnego rodzaju ładunku. Przeładowuje się tylko kontener, a nie ładunek znajdujący się w wagonie. To zdecydowanie skraca i usprawnia proces - wyjaśnia Marcin Witczak.

Dzięki zastosowaniu własnych innowacji technologicznych w konstrukcji kontenerów i platform, opracowanych przez Laude Smart Intermodal, udaje się osiągnąć najwyższą masę netto załadowanego ładunku na wagon i na pociąg. Tylko połączenie naszych rozwiązań z całkowitą zmianą podejścia i organizacji pracy na przejściu granicznym zlokalizowanym na linii LHS i innych przejściach może sprawić, że przewiezienie takiej ilości lądunków będzie w ogóle możliwe.

- Przy tym chodzi nie tylko o efektywność ekonomiczną, co jest oczywiście bardzo ważne, ale także o ekologiczność rozwiązania. W przypadku ładunków sypkich jesteśmy w stanie zapewnić nawet o 29% większą ładowność niż naczepa samochodowa - dodaje prezes Witczak.

 

Fot. Forhang - Silesia Strategie Komunikacyjne

 

Spichlerz świata

Ukraina dostarcza na światowe rynki 12% pszenicy i 20% kukurydzy. Według S&P Global Platts jest także największym na świecie producentem oleju słonecznikowego. Nadal nikt nie potrafi powiedzieć, czy uda się zrealizować zawarte kontrakty na dostawy do Unii Europejskiej: stali, ziarna siewnego, półproduktów do produkcji pasz, miodu oraz niektórych półproduktów z drewna czy choćby wiązek elektrycznych do aut. Każda niewyeksportowana tona i sztuka oznacza realne straty dla budżetu Ukrainy, który już dziś musi brać pod uwagę gigantyczne nakłady pieniężne na odbudowę kraju. Nawet jeżeli Ukraina nadal będzie mogła liczyć na hojne wsparcie z całego świata, i tak dla przetrwania kraju niezbędna jest funkcjonująca gospodarka, która z jednej strony płaci podatki, z drugiej - zapewnia zatrudnienie.

- Trudno jednak wyobrazić sobie gospodarkę bez logistyki. Nie wystarczy wyprodukować, trzeba jeszcze wywieźć - dodaje M. Witczak. - W tym przypadku wywieźć z Ukrainy, dostarczyć do terminala przeładunkowego przy linii kolejowej lub w porcie i wyekspediować do odbiorcy końcowego. To operacje wymagające zaangażowania wielu firm i skoordynowania ich współpracy na każdym etapie łańcucha dostaw - wskazuje.

Dziś najefektywniejszym sposobem na eksport ukraińskich produktów pozostają połączenia kolejowe z Polską, Słowacją i Rumunią oraz bułgarskie i rumuńskie porty czarnomorskie, których plany wykorzystania są negocjowane. - Niezwykle ważne jest, byśmy z zaangażowaniem porównywalnym z tym, które okazujemy, pomagając uchodźcom, zrobili absolutnie wszystko, aby wesprzeć ukraiński eksport do europejskich odbiorców. W polskim przypadku kluczowe są szlaki kolejowe, szczególnie linia LHS biegnąca od granicy do Sławkowa, oraz zaplecze, jakie mogą zapewnić terminale kolejowe zlokalizowane na liniach kolejowych łączących Polskę z Ukrainą, jak nasz w Zamościu - podkreśla prezes Marcin Witczak.