W. Balczun: czekamy na decyzje właścicielskie

W. Balczun: czekamy na decyzje właścicielskie

12 września 2012 | Autor:
PODZIEL SIĘ

Według Wojciecha Balczuna, prezesa PKP Cargo, rolą zarządu spółki było przygotowanie jej do prywatyzacji. Ponieważ firma jest w dużo lepszej kondycji, może zmienić się metoda zbycia jej akcji.

Fot. PKP Cargo

PKP S.A. przygotowują nową strategię prywatyzacji narodowego przewoźnika towarowego. Jeszcze we wrześniu minister transportu ma zdecydować o wyborze odpowiedniej ścieżki. Jedną z rozważanych metod prywatyzacji jest wejście PKP Cargo na Giełdę Papierów Wartościowych, czyli wariant odmienny od przyjętego w 2010 r., gdy szukano dla spółki większościowego inwestora.

Zadanie wykonane
Wojciech Balczun, prezes PKP Cargo, zastrzega, że wejście spółki na stołeczny parkiet nie jest jeszcze przesądzone. - Z tego co wiem, rozważane są różne scenariusze. Czekamy na decyzje właścicielskie. My, jako zarząd, mieliśmy zadanie, aby przygotować spółkę do tego, aby była prywatyzowalna i z tego zadania się wywiązaliśmy– tłumaczy.

Z czego może wynikać ewentualna zmiana strategii? Prezes Balczun informuje, że obecna sytuacja spółki jest zgoła odmienna od tej z początku 2011 roku, gdy było przygotowywane memorandum informacyjne dla potencjalnych inwestorów. Wtedy firma dopiero wychodziła z dołka – rok 2010 zakończył się 60-milionowym zyskiem netto.

Firma z potencjałem
- To był pierwszy rok z zyskiem, po dwóch latach dużych strat związanych z kryzysem gospodarczym oraz z głęboką restrukturyzacją naszej spółki. W tej chwili mamy zupełnie inne story, bo pokazujemy, że PKP Cargo jest spółką, która jest w stanie generować bardzo dobry wynik finansowy, także w przyszłości. Dobry jak na tę branżę, gdyż nie jest to biznes wysokomarżowy, a my mamy już trzeci rok z rzędu znacząco dodatni wynik netto – dodaje Wojciech Balczun.

Na koniec 2012 roku wynik PKP Cargo na sprzedaży powinien wynieść plus minus200 mln zł a wynik netto – według zapowiedzi prezesa Balczuna – może być jeszcze wyższy.