Niższe ceny biletów lotniczych dzięki modernizacji bocznicy na warszawskim Okęciu

Niższe ceny biletów lotniczych dzięki modernizacji bocznicy na warszawskim Okęciu

25 listopada 2015 | Źródło: Lotnisko Chopina
PODZIEL SIĘ

Na Lotnisku Chopina rusza budowa kolejowego frontu paliwowego. Dzięki tej inwestycji możliwa będzie zmiana sposobu dostarczania paliwa lotniczego na lotnisko i pełne otwarcie rynku dla wszystkich dostawców. – Liczymy na to, że otwarcie rynku spowoduje zwiększenie konkurencji, a w efekcie obniżenie cen paliwa sprzedawanego na Lotnisku Chopina. W dłuższej perspektywie może się to przełożyć także na obniżenie cen biletów lotniczych z Warszawy – przekonuje Michał Nowotny, dyrektor finansowy Portów Lotniczych. 

Niższe ceny biletów lotniczych dzięki modernizacji bocznicy na warszawskim Okęciu
Fot. Rafał Wilgusiak

Na lotniskach w Polsce (zarówno cywilnych, jak i wojskowych) sprzedaje się rocznie blisko 620 tys. ton paliwa lotniczego typu Jet A-1. Prawie połowa tej ilości zużywana jest na Lotnisku Chopina.

Warszawski port obsługiwany jest przez czterech dostawców: Petrolot (spółkę zależną PKN Orlen), Shell Aviation, konsorcjum Lotos Air-BP oraz litewską spółkę Baltic Ground Services. Tylko Petrolot dysponuje bazą magazynową przy lotnisku, do której paliwo dostarczane jest cysternami kolejowymi. Pozostali dostawcy korzystają z infrastruktury Petrolotu albo dowożą paliwo na lotnisko swoimi cysternami samochodowymi.

Wkrótce ten system całkowicie się zmieni. Porty Lotnicze (przedsiębiorstwo zarządzające Lotniskiem Chopina) wydzierżawiły od PKP tereny, na których zbudowany zostanie kolejowy front paliwowy, czyli specjalna bocznica z instalacją rozładunkową. Paliwo będzie w tym miejscu przepompowywane z cystern kolejowych i podziemnym rurociągiem o długości ponad 1,5 km i tłoczone do istniejących magazynów Petrolotu. Budowę instalacji wartej prawie 38 mln zł właśnie rozpoczyna wybrana w przetargu spółka KB Pomorze.

Instalacje zaczną działać w drugiej połowie 2016 r. po zakończeniu okresu rozruchowego. Wtedy zacznie funkcjonować nowy model dostarczania paliwa – zapowiada Michał Nowotny, dyrektor finansowy Portów Lotniczych. – Scentralizowana infrastruktura paliwowa poprawi dostawy od strony logistycznej, a także umożliwi otwarcie rynku dla wszystkich zainteresowanych dostawców na równych prawach – dodaje.

Wszyscy dostawcy będą mieli dostęp do nowej infrastruktury według jednolitej stawki cenowej. Firmy będą pozyskiwać klientów wśród przewoźników rywalizując marżą i jakością obsługi.

Obecnie tona paliwa lotniczego kosztuje około 475 dolarów. Dla porównania: w 2008 r., kiedy za baryłkę trzeba było zapłacić 140 dolarów, tona paliwa lotniczego kosztowała ponad 1500 dolarów.